HISTORIA JEDNEGO ZDJĘCIA
Historia jednego zdjęcia: Eleanor Thornton
i narodziny „Spirit of Ecstasy”
Rafał Sękalski
Zdjęcie: Archiwum Rolls-Royce’a
Na pierwszy rzut oka to elegancki, niemal prywatny portret z początków XX w. Kobieta w kapeluszu i futrzanej narzutce stoi przy otwartym Rolls-Roysie, oparta swobodnie o drzwi. Nie pozuje teatralnie. Jest spokojna, pewna siebie, nowoczesna. To zdjęcie odnalezione w archiwach Rolls-Royce’a dziś nabiera szczególnej mocy. W roku, w którym mija 115 lat od narodzin „Spirit of Ecstasy”, patrzymy na twarz kobiety, bez której jedna z najsłynniejszych ikon motoryzacji nigdy by nie powstała.
Eleanor Thornton była sekretarką Johna Montagu, 2. barona Montagu of Beaulieu – pioniera brytyjskiej motoryzacji, redaktora naczelnego magazynu „The Car Illustrated” i jednego z najważniejszych ambasadorów automobilizmu na Wyspach. Była także jego sekretną miłością. Łączyła ich skrywana relacja, ale głęboko obecna w życiu obojga i – jak się później okaże – także w historii Rolls-Royce’a.

Autorem figurki „Spirit of Ecstasy” był Charles Sykes – rzeźbiarz, ilustrator i bliski przyjaciel Montagu. W 1910 r. otrzymał on zlecenie od Claude’a Johnsona, legendarnego dyrektora zarządzającego Rolls-Royce’em, by zaprojektować mascottę, która – jak pisał Johnson – „należałaby do auta tak, jak rzeźbiony galion należy do żaglowca”. Nie miała być zwykłą ozdobą, lecz integralnym elementem tożsamości marki.

Sykes sięgnął po motyw, który znał doskonale. Już wcześniej stworzył dla Montagu prywatną figurkę „The Whisper”, przedstawiającą młodą kobietę w zwiewnych szatach, z palcem przyłożonym do ust sugerującym dyskretną tajemnicę. Powszechnie przyjmuje się, że jej twarzą była właśnie Eleanor Thornton. Z tej formy, oczyszczonej z dosłownego gestu sekretu, narodziła się „Spirit of Ecstasy” – postać pochylona ku przodowi, z ramionami rozpostartymi niczym skrzydła, uosabiająca ruch, lekkość i wolność.

6 lutego 1911 r. figurka „Spirit of Ecstasy” pojawiła się po raz pierwszy oficjalnie na chłodnicy modelu Rolls-Royce 40/50 HP Silver Ghost. Ten moment Rolls-Royce uznaje dziś za jej formalny debiut. Od tego czasu – z krótkimi przerwami i ewolucją formy – „Spirit of Ecstasy” stała się stałym elementem każdego Rolls-Royce’a, jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli luksusu w historii motoryzacji.

Paradoks polega na tym, że kobieta, która posłużyła jako inspiracja dla tej rzeźby, nigdy nie zobaczyła skali jej sukcesu. W 1915 r. Eleanor Thornton podróżowała do Indii na pokładzie liniowca P&O SS Persia, towarzysząc lordowi Montagu. Statek został storpedowany przez niemiecki okręt podwodny na Morzu Śródziemnym. Eleanor zginęła. Montagu przeżył, lecz po powrocie do Anglii musiał przeżywać żałobę w milczeniu, nie mogąc publicznie opłakiwać kobiety, którą kochał.

W tym kontekście „Spirit of Ecstasy” nabiera znaczenia znacznie wykraczającego poza design i marketing. Nie jest jedynie alegorią prędkości czy luksusu. Jest pomnikiem miłości, która musiała pozostać niewypowiedziana. Tajemnicy zamkniętej w metalu. Kobiety, której historia przez dekady pozostawała w cieniu wielkiej marki.

Zdjęcie Eleanor Thornton stojącej przy Rolls-Roysie działa dziś jak klucz do tej opowieści. Przypomina, że za najdoskonalszymi formami przemysłowego wzornictwa często kryją się kruche, osobiste i tragiczne historie. I że duch, który od 1911 r. unosi się nad maskami Rolls-Royce’ów, naprawdę miał ludzką twarz. I imię.


Czytaj więcej