Jeep Compass
Jeep Compass - ile Jeepa zostało w Jeepie. Czy europejski model, jest warty zainteresowania?

Do naszej redakcji trafił kolejny Jeep Compass. Tym razem elekrtyczny z napędem na przednią oś. Czy ten model ma coś jeszcze z amaretrkańska marką czy to tylko uzurpatur w ładnym przebraniu?

Jakub Ziółkowski
Jakub Ziółkowski
Ta generacja jest tylko na europę?
Nowy Jeep Compass trzeciej generacji zadebiutował oficjalnie w maju 2025 roku, a jego produkcja w europejskiej fabryce ruszyła pod koniec tego samego roku. Samochód został zbudowany na nowej, modułowej platformie STLA Medium koncernu Stellantis. Umożliwia ona zastosowanie zróżnicowanych napędów, obejmujących wersje spalinowe (ICE), miękkie hybrydy (MHEV), hybrydy typu plug-in (PHEV 4xe) oraz warianty w pełni elektryczne (BEV). Głównym zakładem odpowiedzialnym za produkcję tego modelu na rynek europejski oraz liczne rynki globalne jest fabryka Stellantis w Melfi we Włoszech. Co ciekawe, w Stanach Zjednoczonych nadal produkowana jest poprzednia generacja. Jedynym spalinowym łącznikiem całej europejskiej gamy Jeepa pozostaje natomiast Wrangler.
Jakub Ziółkowski
Parametry wystarczające ale nie porażające
Podstawowy, najtańszy wariant elektrycznego Jeepa Compassa napędzany jest pojedynczym silnikiem elektrycznym umieszczonym na przedniej osi (FWD). Generuje on moc 213 KM (157 kW) oraz maksymalny moment obrotowy wynoszący 345 Nm. Układ ten zasilany jest z akumulatora trakcyjnego o pojemności użytkowej 74 kWh (80 kWh brutto), co przekłada się na zasięg do 500 kilometrów w cyklu mieszanym według normy WLTP. Bateria obsługuje szybkie ładowanie prądem stałym (DC), pozwalając na uzupełnienie energii od 20% do 80% w około 30 minut, a średnie zużycie energii mieści się w granicach 17–19 kWh na 100 km. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w czasie niespełna 8 sekund, a jego prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 170 km/h. Jednostka sprawnie radzi sobie z autem – jedynym zastrzeżeniem może być jedynie prędkość ładowania, która mogłaby być wyższa. Zasięg bez problemu wystarczy na krótsze i dłuższe wycieczki – trasę z Warszawy na Mazury i z powrotem można pokonać na jednym ładowaniu.
Jakub Ziółkowski
To jak ten samochód sprawdz asię na bezdrożach
W trudniejszy teren lepiej się nie zapuszczać, ale jak auto sprawdza się na szutrach, słabych nawierzchniach i leśnych ścieżkach? Bardzo dobrze. Samochód ma wysokie, miękko zestrojone zawieszenie, dzięki czemu pokonywanie takich dróg nie sprawia mu żadnego problemu. W warunkach, w których taki model może się znaleźć, poradzi sobie bez zarzutu – jedyne, co może irytować, to głośna praca zawieszenia. Tutaj Jeep ma jeszcze lekcję do odrobienia. Podsumowując: Compass jest prawdziwym Jeepem, choć może nie w 100%.
Jakub Ziółkowski
Design mówi , że to Jeep
A gdyby ktoś nadal miał wątpliwości, design będzie mu na każdym kroku przypominał, że to Jeep. Kanciasta sylwetka, charakterystyczny grill, świetne wnętrze wykończone gumą i ogromna liczba easter eggów. Dbałość o mikrodetale podkreślające markę samochodu jest ogromna – znajdziemy je na felgach, szybie czy dywanikach. Można wręcz zabawić się w ich szukanie, o ile ma się na to czas. Jest ich naprawdę dużo, może nawet ciut za dużo.
Jakub Ziółkowski
Czy warto?
Compass to udane auto, choć nieidealne. Za tę cenę (zwłaszcza po rabacie) i przy dobrym finansowaniu warto się nim zainteresować. Choć jako elektryk wypada raczej przeciętnie, będzie dobrym wyborem do jazdy „wokół komina”. Na dłuższe trasy znajdzie się wiele lepszych propozycji, ewentualnie warto rozważyć wersję z napędem MHEV lub PHEV.


Czytaj więcej