Jaecoo 5

Jaecoo 5: czy warto dopłacać do niemieckiej konkurencji?
Minimalistyczny design rodem z marek premium
Jaecoo 5 czerpie z języka stylistycznego swojego większego brata (Jaecoo 7), łącząc terenową, ale minimalistyczną sylwetkę z eleganckimi, nowoczesnymi akcentami. Nadwozie o długości około 4,38 m przyciąga wzrok charakterystycznym, pionowym grillem, ostrymi reflektorami LED oraz muskularną linią przetłoczeń. Proporcje auta nadają mu stabilny wygląd na drodze. Wnętrze jest minimalistyczne i bardzo funkcjonalne – dominuje w nim przestronność, panoramiczne przeszklenie oraz wysokiej jakości materiały (w tym trwałe i łatwe w czyszczeniu tapicerki). Do samochodów jakiej marki są podobne Jaecoo, nie ma wątpliwości. Ale czy to źle, że czerpią z brytyjskiej klasyki i nie są tak "azjatyckie" jak na przykład samochody BYD?

Dynamiczne jednostki to podstawa Jaecoo 5
Gamę napędową przygotowano z myślą o zróżnicowanych potrzebach kierowców, oferując zarówno wersje spalinowe, jak i w pełni elektryczne. Podstawą oferty spalinowej jest turbodoładowany silnik benzynowy 1.6 T-GDI generujący około 145–147 KM, zestawiony z 7-biegową, dwusprzęgłową przekładnią automatyczną (DCT). Dla zwolenników elektromobilności stworzono wariant elektryczny (Jaecoo E5) z silnikiem o mocy 207 KM oraz baterią o pojemności ok. 61 kWh, co pozwala na przejechanie około 325–370 km w cyklu mieszanym. Czego chcieć więcej? Może dieselka? Ale tego Chińczycy nie oferują.

w Jaecoo 5 Cena czyni cuda
Pod względem relacji ceny do oferowanego wyposażenia Jaecoo 5 wyraźnie wyróżnia się w segmencie kompaktowych SUV-ów. Ceny wersji spalinowej w Polsce rozpoczynają się od około 104 900 – 109 900 zł w wersjach premierowych/promocyjnych. W standardowym wyposażeniu znajdziemy m.in. zaawansowany system multimedialny z centralnym ekranem o przekątnej 13,2 cala, bezprzewodowe interfejsy Apple CarPlay i Android Auto oraz system kamer 540° (z funkcją przezroczystego podwozia). Bogatsze warianty oferują dodatkowo panoramiczny dach, wentylowane i elektrycznie regulowane fotele, system nagłośnienia Sony oraz pełen pakiet elektronicznych asystentów bezpieczeństwa. Czy warto dopłacać do niemieckiej konkurencji. to pytanie do was. Natomiast trudno nam coś powiedzieć złego a tych samochodach. A fakt, że marka jest w czołówkach sprzedaży w Polsce, wiele mówi.
