zegarki
Przegląd zegarków: Idealna para

Czasami hobby wpływa na całe nasze życie. Fani gier wideo tworzą stroje naśladujące te znane z ekranów, miłośnicy duńskich klocków jeżdżą do tematycznego parku rozrywki, a miłośnicy kina robią sobie zdjęcia w miejscach, gdzie kręcono ich ulubiony film.

Adam Ciborek
Istotne jest mieć hobby, które może dawać przyjemność lub pomagać w relaksie i oderwaniu myśli od trudów codzienności. Ja na przykład zwracam uwagę na zegarki noszone przez ludzi mijanych na ulicy, widoczne na reklamach i w filmach. I nie dlatego, by sprawdzić, kto ma drogi, a kto podrobiony zegarek, ale ze zwykłej ciekawości, czy ludzie wybierają modele kolorowe, czy bardziej stonowane. To oczywiście nie koniec dziwactw – w moim biurze pod monitorem stoi replika zegara sportowego, produkowana przez japońskie Seiko. Nie ma znaczenia to, że kilka centymetrów wyżej, na ekranie, wyświetlana jest godzina i data. W pewnym momencie sprawy zaszły tak daleko, że moje dzieci miały kolorowanki z zegarkami.
Właściciele zabytkowych samochodów, które są ich pasją, również przenoszą to zainteresowanie na inne sfery życia. W autach dodają akcesoria popularne w epoce, gdy ten model był nowy. W domu trzymają kolekcje modeli w skali lub wieszają wielkoformatowe zdjęcia swojego cacka.
W tym numerze „Classicauto” opisane są dwa niesamowite samochody: Jaguar E-type i Triumph Stag. Oba brytyjskie, dostępne z otwartymi nadwoziami, stylowe i bardzo rzadkie. Te modele mogą być dla właścicieli powodem do dumy. E-type powstawał od lat 60., a Stag – od początku siódmej dekady ubiegłego wieku. Dlatego też auta te diametralnie się różnią od tych produkowanych bliżej naszych czasów. Do tego stopnia, że ich kształty pewnie nie pozwoliłyby wprowadzić ich dziś na rynek.
Skoro samochody te są tak inne, a ich karoseria i wnętrza to prawdziwe wehikuły czasu, to – przynajmniej dla mnie – całkowicie naturalne wydaje się to, że ruszając w nich na przejażdżkę, trzeba skompletować ubrania pasujące do ich epoki. A skoro ubrania, to i zegarki powinny zostać dobrze wybrane. Zegarki naręczne 60 lat temu były zdecydowanie mniejsze, o czym warto pamiętać. Popularnością cieszyły się męskie modele w stalowych lub chromowanych kopertach. Zdecydowanie więcej produkowano zegarków ze złota, często 14-karatowego. Tarcze tych wyrobów były bardziej ozdobne, miały stylizowane wskazówki i nakładane indeksy godzinowe. Nawet jeśli miały stoper, to były bardziej eleganckie.
Po 1969 r. zaczęły pojawiać się zegarki kwarcowe. Producenci oferowali coraz więcej modeli, które stały się protoplastami tego, co dziś uznajemy za zegarek sportowy – w powiększonej kopercie ze stali szlachetnej, ze zwiększoną wodoszczelnością i tarczą opisaną skalami przydatnymi w czasie uprawiania sportów.
Kompletując dziś strój do jazdy historycznym kabrioletem, można sięgnąć po zegarki vintage. Idealne byłyby modele w stylistyce Omegi Speedmaster czy Breitlinga Premier. Dobrze jest zwracać uwagę na mniejsze – w tamtych czasach oczywiście istniały duże zegarki, jednak były rzadkie i tworzono je dla użytkowników potrzebujących konkretnych funkcji. Zdecydowana większość sprzedawanych modeli miała średnicę nieprzekraczającą 40 mm.
Jaeger-LeCoultre Memovox 3161
Pozornie prosty Jaeger-LeCoultre Memovox 3161 skrywa w sobie mechaniczny alarm. Kremowa, pokryta patyną tarcza ma pięknie wykonane nakładane indeksy godzinowe. Model ten miał niewielką kopertę – jedynie 35 mm średnicy – wykonaną ze złota lub stali. Bransolety nie były dopasowane, by wypełniać przestrzeń między uszami a kopertą. Sprzedawano też wersję z podziałką pomagającą nastawić alarm przypominający o opłaconym czasie parkowania. Podobnie wyglądające zegarki oferowało (lub oferuje nadal) wielu producentów szwajcarskich i japońskich.
Omega Speedmaster
Omega jest znana z bycia zegarkiem NASA. Nieco mniej osób wie o tym, że marka stworzyła ten model z myślą o kierowcach. Oferowany od 1957 r. Speedmaster to zegarek ze stoperem zaprezentowanym w prosty, elegancki, niekrzykliwy sposób. Subtarcze delikatnie zagłębiono w powierzchni cyferblatu, dzięki czemu są widoczne i łatwo z nich odczytać wynik pomiaru. W prezentowanym egzemplarzu, który towarzyszył Gene’owi Cernanowi na Księżycu, brakuje bezela. Zegarki ze stoperem, podziałką do mierzenia prędkości i prostą tarczą w stonowanych barwach można dziś kupić bez problemu. Łatwo znaleźć takie modele w wersjach kwarcowych i mechanicznych.
IWC 1832
Nowością lat 70. XX w. były zegarki ze zintegrowanymi bransoletkami. Tym terminem zwykło się nazywać zegarki, których integralną i nierozłączną częścią jest specjalna bransoletka, idealnie pasująca do specyficznego, zaproponowanego przez designerów mocowania. Widoczny na zdjęciu IWC 1832 ma solidną bransoletę w kształcie litery „H”, której nie da się zastąpić żadną inną. Fakturowaną tarczę otacza masywny bezel, sprawiający, że koperta 40 mm wygląda na większą. Zegarki ze zintegrowaną bransoletą od kilku lat znów są popularne. Oferują je najwięksi producenci, niezależne marki i warsztaty wytwarzające zaledwie kilkaset czasomierzy rocznie.


Czytaj więcej