Porsche Cayenne Electric

Rynek
Porsche Cayenne Electric - polska premiera!
Cayenne było jednym z tych modeli, które w historii Porsche zmieniły absolutnie wszystko. Gdy debiutowało w 2002 r,, purystom podnosiło ciśnienie, a dziś… trudno wyobrazić sobie markę bez niego. Mieliśmy okazje zobaczyć jego najnowsze wcielenie.

Jakub Ziółkowski
Premiera Cayenne Electric odbyła się w nowym salonie Porsche
W zeszły piątek w Warszawie, przy okazji otwarcia nowego Porsche Centrum w Wawrze, byliśmy na polskiej premierze Cayenne Electric. Samochodu, który znów robi dokładnie to samo: przesuwa granice tego, czym może być Porsche. Tyle że tym razem zamiast paliwa mamy prąd. I – jak się okazuje – bardzo dużo mocy. Cayenne Electric nie jest eksperymentem ani ciekawostką technologiczną. To pełnoprawny element gamy Porsche – obok wersji spalinowych i hybrydowych. I to jest bardzo ważny komunikat: Porsche nie mówi klientom, co mają wybrać. Porsche daje wybór. A Cayenne Electric jest propozycją dla tych, którzy chcą wejść w nową erę bez rezygnacji z charakteru marki.

Jakub Ziółkowski
Cayenne Electric to nie tylko świetny elektryk ale też samochód
Cayenne to nadal samochód wszechstronny, komfortowy w trasie, pewny poza asfaltem – tylko zbudowany według zupełnie nowych zasad.” W wersji Turbo robi się naprawdę ciekawie. 1156 KM. 1500 Nm momentu obrotowego. Przyspieszenie do setki w 2,5 s. To są liczby, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla hipersamochodów. A dziś? Dostajemy je w SUV-ie, który spokojnie zabierze rodzinę, bagaże i jeszcze pociągnie przyczepę. Co więcej – ta moc jest dostępna w sposób… bardzo porsche’owy. Bez teatralności, bez przesady. Po prostu wciskasz gaz i samochód robi swoje. I robi to szybciej, niż większość ludzi zdąży się zorientować. Elektryfikacja w tym aucie nie polega na biciu rekordów na slajdach. Porsche bardzo wyraźnie postawiło na użyteczność. Mamy rekuperację sięgającą 600 kW – poziom znany z Formuły E – co sprawia, że w codziennej jeździe mechaniczne hamulce są używane naprawdę rzadko. Do tego architektura 800 V i ładowanie do 400 kW. Od 10 do 80 proc. w mniej niż 16 minut. Dziesięć minut ładowania i ponad 300 km zasięgu.”

Jakub Ziółkowski
Cayenne Electric to prawidziwe Porsche
Stylistycznie Cayenne Electric robi coś bardzo trudnego: jest nowoczesne, aerodynamiczne, a jednocześnie absolutnie rozpoznawalne. Niska linia maski, charakterystyczne błotniki, opadająca linia dachu. To nadal Cayenne – tylko bardziej czyste, bardziej precyzyjne, bardziej dopracowane aerodynamicznie. Współczynnik oporu powietrza 0,25 mówi sam za siebie. Tu forma bardzo wyraźnie podąża za funkcją.” W środku widać, jak bardzo Porsche dojrzało cyfrowo. Flow Display, zakrzywiony ekran OLED, największa w historii marki powierzchnia wyświetlaczy. Ale co ważne, nie zapomniano o ergonomii. Najczęściej używane funkcje nadal mają fizyczne przyciski. Wszystko jest tam, gdzie intuicyjnie tego oczekujesz. Do tego tryby nastroju, oświetlenie ambientowe, panoramiczny dach z regulacją przezroczystości. To wnętrze, które potrafi być zarówno technologiczne, jak i bardzo komfortowe.

Jakub Ziółkowski
Cayenne Electric jak z ceną?
Cayenne Electric to technologiczny kamień milowy dla Porsche, ale też bardzo logiczny krok w historii tej marki. To samochód, który nie próbuje udowadniać, że elektryczność jest przyszłością. On po prostu pokazuje, że może być bardzo dobrą teraźniejszością. I jeśli tak ma wyglądać elektryczne Porsche – to wygląda na to, że ta nowa era zapowiada się naprawdę dobrze. Na koniec dodam tylko, że cena również robi wrażenie. Za Cayenne Electric trzeba zapłacić minimum 446 tys. zł za Cayenne Turbo – 727 tys. zł.

Jakub Ziółkowski