Nissan X-Trail
Byliśmy na polskiej premierze nowego Nissana X-Traila.

Flagowy SUV japońskiej marki przeszedł gruntowną kurację odmładzającą. Byliśmy na oficjalnej polskiej premierze nowego Nissana X-Trail na rok modelowy 2026 i sprawdziliśmy, co dokładnie zmieniło się w tym popularnym, rodzinnym modelu. Japończycy postawili wszystko na jedną kartę: X-Power zostaje jedynym napędem, a na pokład wkraczają usługi Google.

Jakub Ziółkowski
Historia X-Traila na europejskim rynku trwa już ponad ćwierć wieku – od momentu debiutu pierwszej generacji w 2000 roku, model ten stał się jednym z filarów sprzedaży Nissana. Obecna, czwarta odsłona doczekała się właśnie wyczekiwanego face liftingu. Zmiany nie są wyłącznie kosmetyczne; producent mocno unowocześnił auto technologicznie i uprościł gamę napędową, dopasowując ją do rygorystycznych wymogów rynkowych.
Agresywniejszy przód i nowe barwy nadwozia
Gdy opadła kurtyna podczas premierowego pokazania auta, naszą uwagę natychmiast przykuł przeprojektowany pas przedni. Nowy, znacznie szerszy grill o geometrycznym wzorze nadaje autu bardziej bojowego i nowoczesnego wyglądu. Zderzak zyskał mocniej zarysowaną dolną osłonę, która przypomina o terenowym rodowodzie modelu. Z tyłu subtelne odświeżenie przyniosły nowe klosze lamp wykonane w technologii LED. Paleta kolorów wzbogaciła się o dwa nowe, bardzo atrakcyjne lakiery: głęboki błękit oraz kojarzący się z wyprawami piaskowy beż.
Google wita na pokładzie
Wsiadając do wnętrza zmodernizowanego X-Traila, najpierw zauważyliśmy jakość wykończenia, ale prawdziwa rewolucja kryje się w multimediach. Nissan zdecydował się na integrację systemu operacyjnego z usługami Google (Android Automotive). Na nowym, 12,3-calowym ekranie dotykowym Mapy Google, Asystent Google oraz aplikacje ze sklepu Google Play działają bezpośrednio z poziomu auta – bez potrzeby wyciągania telefonu z kieszeni czy uruchamiania Android Auto/Apple CarPlay.

Podczas prezentacji przetestowaliśmy też odświeżony system kamer 360 stopni. Nowością jest widok 3D, szeroki kąt przydatny przy wyjeżdżaniu z ciasnych skrzyżowań oraz funkcja „przezroczystej maski”, która pozwala precyzyjnie omijać przeszkody na bezdrożach.

Warto dodać, że X-Trail pozostaje jednym z nielicznych graczy w tej klasie, który wciąż oferuje praktyczny wariant 7-miejscowy z dodatkowymi fotelami chowanymi na płasko w podłodze bagażnika (który w wersji 5-miejscowej ma aż 575 litrów pojemności).
Offroadowy duch w wersji N-Trek
Na pokazie premierowym szczególną uwagę przyciągała lifestylowa wersja N-Trek. To propozycja dla rodzin lubiących aktywny wypoczynek poza utwardzonymi szlakami. Wyróżnia się ciemnymi, matowymi wykończeniami zamiast chromów, pomarańczowymi akcentami na felgach i zderzaku oraz prześwitem sięgającym nawet 205 mm.

Co najważniejsze, we wnętrzu N-Treka znajdziemy fotele obite wodoodporną tapicerką CellCloth oraz dwustronną podłogę bagażnika – idealne rozwiązanie, gdy wracamy z mokrym psem, zabłoconymi butami czy sprzętem narciarskim.
Tylko hybryda e-Power
Największe zaskoczenie kryje się jednak pod maską. Nissan oficjalnie wycofał z oferty dotychczasowy, podstawowy silnik benzynowy 1.5 VC-Turbo z układem mild-hybrid. Od teraz X-Trail będzie dostępny wyłącznie jako pełna hybryda e-Power.

Dla przypomnienia – e-Power to technologia szeregowa. To rozwiazanie zyskuje na popularności ze względu na swoje zalety i Nissan jest jedną z marek, która lansuje to rozwiązanie. Sama technologia wydaje się nowym rozwiązaniem choć tak naprawdę ma ponad 100 lat. Hybrydy szeregowe zadebiutowały w pociągach, ponad 100 lat temu. Ale wróćmy do Nissana. W samochodach od niedawna. Trzycylindrowy silnik benzynowy działa tu wyłącznie jako generator prądu. Koła są napędzane w 100% przez silnik elektryczny. Efekt? Auto przyspiesza niezwykle płynnie i cicho, natychmiastowo reagując na wciśnięcie pedału gazu – dokładnie tak, jak rasowy samochód elektryczny.

Do wyboru będą dwa warianty:
- e-Power 2WD (napęd na przód): moc 204 KM, przyspieszenie do 100 km/h w 8,0 s.
- e-Power e-4orce (napęd 4x4): moc 213 KM (dzięki dodatkowemu silnikowi na tylnej osi), przyspieszenie do setki w 7,0 s.

Mimo braku tradycyjnej skrzyni biegów i wału napędowego, wersja e-4orce bez problemu poradzi sobie z uciągiem przyczepy o masie do 1800 kg. Średnie zużycie paliwa ma oscylować w granicach bardzo przyzwoitych 5,7 l/100 km (wg WLTP).

Czy nowy Nissan X-trail będzie hitem. Wszystko na to wskazuje, że będzie dobrze się sprzedawał jak jego poprzednicy.


Czytaj więcej