Heku car-camp
Heku car-camp czyli samochód ślimak!
Niemiecka firma Heku Fahrzeugbau, specjalizująca się w kompaktowych zabudowach turystycznych, stworzyła konstrukcję, która potrafi wprawić niejednego w konsternację. Dzięki innowacyjnemu systemowi Heku Car-Camp zwykły samochód osobowy — najczęściej Opel, taki jak Astra F czy Kadett GSi — w mgnieniu oka zamienia się w mini-kampera.

Heku car-camp Opel Kadett
Heku Car-Camp rozwiązanie skrojone pod Opla!
Kamper w wydaniu Heku to nic innego jak część zabudowy, którą przypina się bezpośrednio do Opla. Naczepa łączy się z autem za pomocą specjalnych mocowań: umieszczonych na dachu, pod zderzakami, a w niektórych wersjach także przy relingach.
Choć przestrzeń wewnątrz jest ograniczona, sprytna konstrukcja pozwala na nocleg nawet dla czterech osób. Wyposażenie obejmuje podstawowe, ale praktyczne udogodnienia: kompaktową toaletę, składany stolik, łóżka, a także opcjonalne dodatkowe miejsca do spania w węższej części zabudowy. Prysznic? To już luksus, na który w tym przypadku nie można liczyć.Mimo skromnych rozmiarów, funkcjonalność całego zestawu naprawdę zaskakuje – i do dziś budzi uznanie wśród fanów caravaningu.
Choć przestrzeń wewnątrz jest ograniczona, sprytna konstrukcja pozwala na nocleg nawet dla czterech osób. Wyposażenie obejmuje podstawowe, ale praktyczne udogodnienia: kompaktową toaletę, składany stolik, łóżka, a także opcjonalne dodatkowe miejsca do spania w węższej części zabudowy. Prysznic? To już luksus, na który w tym przypadku nie można liczyć.Mimo skromnych rozmiarów, funkcjonalność całego zestawu naprawdę zaskakuje – i do dziś budzi uznanie wśród fanów caravaningu.

Heku car-camp Opel Kadett
Heku Car-Camp to nie było tanie rozwiązanie!
System Heku Car-Camp był projektowany głównie z myślą o samochodach Opla z lat 80. i 90. Najczęściej można go było spotkać w takich wersjach jak:
Opel Kadett E (w tym Kadett GSi) – szczególnie ceniony w sportowej odmianie 2.0, która zapewniała więcej mocy do ciągnięcia zabudowy.
Opel Astra F, G oraz H – zwłaszcza w wersjach hatchback i kombi, które najlepiej sprawdzały się jako baza pod Car-Campa.
W połowie lat 90. nowy zestaw Heku Car-Camp kosztował około 22 000–23 000 euro (po przeliczeniu z marek niemieckich). Nie była to więc tania zabawa, ale w zamian otrzymywało się niezwykle oryginalne rozwiązanie, które do dziś budzi zaciekawienie. Samochód z podpiętą zabudową wyglądał niczym… ślimak z muszlą na grzbiecie – nietypowy, trochę karykaturalny a jednocześnie praktyczny i pełen charakteru.
Opel Kadett E (w tym Kadett GSi) – szczególnie ceniony w sportowej odmianie 2.0, która zapewniała więcej mocy do ciągnięcia zabudowy.
Opel Astra F, G oraz H – zwłaszcza w wersjach hatchback i kombi, które najlepiej sprawdzały się jako baza pod Car-Campa.
W połowie lat 90. nowy zestaw Heku Car-Camp kosztował około 22 000–23 000 euro (po przeliczeniu z marek niemieckich). Nie była to więc tania zabawa, ale w zamian otrzymywało się niezwykle oryginalne rozwiązanie, które do dziś budzi zaciekawienie. Samochód z podpiętą zabudową wyglądał niczym… ślimak z muszlą na grzbiecie – nietypowy, trochę karykaturalny a jednocześnie praktyczny i pełen charakteru.

Heku car-camp Opel Astra