CA NOW

Golf GTI vs R - pojedynek braci!
„Raz w życiu kup sobie sportowy samochód” – To zdanie z „Małego poradnika życia” H. Jacksona Browna Jr. utkwiło w pamięci wielu osobom z mojego pokolenia. Dla niektórych stało się żartem, dla innych – mottem. Ja należałem do tych drugich. Z braku lepszych drogowskazów próbowałem kierować się zasadami z tej małej książeczki w kratkę.
Patryk Kościelniak
Tu zaczyna się akademicka dyskusja, na którą nie ma jednej odpowiedzi. Dla Horace’a Jacksona Browna Jr., piszącego swoją książkę pod koniec lat 80. w Nashville, w stanie Tennessee, takim samochodem mógł być Chevrolet Corvette – symbol amerykańskiego snu, wolności i sukcesu. Brown Jr., rocznik 1940, należał do pokolenia, które dorastało w epoce podboju kosmosu. Dla niego astronauta był tym, kim dla późniejszych generacji stał się influencer – ikoną odwagi, nowoczesności i stylu życia.
A astronauci – ci amerykańscy, a nie radzieccy kosmonauci – najczęściej jeździli właśnie Corvette. Dostawali je od Chevroleta za dolara rocznie. To pewnie dla młodego dyrektora kreatywnego agencji reklamowej w samym środku „pasa biblijnego” był bardzo działający na wyobraźnię obraz. Większość astronautów zamawiała Corvette z Big Blockiem i manualną skrzynią biegów. My w ursynowskich realiach nie romantyzowaliśmy Jurija Gagarina i jego Matry Djet, bo nie mieliśmy jej w zasięgu.
Dołącz do nas
Już dziś uzyskaj dostęp od bazy autorskich materiałów, którą codziennie uaktualniamy specjalnie dla Ciebie. Wybierz swój plan taryfowy.
kup subskrypcję