ZEGARKI
Zegarki z nutą patyny

Rzeczy zużywają się, to normalne. Jednak osoby wydające duże pieniądze na zakupy oczekują,
że wybierane przez nich przedmioty zawsze będą wyglądały jak w dniu zakupu. A co, jeśli producent
chce dla swoich wyrobów czegoś zupełnie innego?

Adam Ciborek
Każda rzecz z czasem zużywa się i według moich obserwacji często przestaje cieszyć. Buty marszczą się przy noskach, lakier samochodu zdaje się mniej błyszczeć, a na zegarku pojawiają się ryski. Dla mnie było to zawsze normalne zjawisko, nie widziałem w tym nic niezwykłego. Gdy jednak zacząłem pracować z zegarkami, dość szybko przekonałem się, jak bardzo inne są oczekiwania klientów. O ile ci „starszej daty” nie przejmowali się tym, że ich zegarek nosi wyraźne ślady użytkowania, o tyle młodsi nabywcy często zadawali mi pytania w stylu: „jak mogę zrobić, żeby zegarek się nie zniszczył?” albo „czy poleca pan ściereczki do polerowania stali?”. Na marginesie – nie polecam ich, bo trudno samodzielnie wypolerować kopertę w taki sposób, by opracowane własnoręcznie miejsce nie odróżniało się od reszty.
Lata mijały, klienci i firmy produkujące zegarki wymyślali nowe sposoby zachowania czasomierzy w idealnym stanie. Zegarki pokrywane są dziś warstwami zwiększającymi twardość metali lub produkuje się je ze spieków ceramicznych. Właściciele co ładniejszych modeli prawie ich nie noszą, zakładają je tylko na najważniejsze okazje. Doszło do tego, że dziś można na amerykańskiej stronie internetowej zamówić zestaw „folijek”, które nakleja się na zegarek, by ten nie uległ żadnemu zarysowaniu. Zresztą dziś ten trend dotyczy wszystkiego – na smukłe smartfony zakłada się grube etui, a karoserię nowego samochodu pokrywa się „ochroną lakieru”. Można to zrozumieć – wydajemy ciężko zarobione pieniądze, to chcemy, żeby zawsze było to widać po posiadanych przez nas sprzętach i gadżetach.
Pod prąd poszli w ostatnich latach producenci, którzy zaproponowali klientom zegarki z brązu, czyli stopu miedzi i cyny – głównym ich składnikiem jest miedź. Tego rodzaju stopy znane są od czasów starożytnych, a ich odkrycie przyczyniło się do znaczącego rozwoju ludzkości. Dziś nadal są powszechnie wykorzystywane, na przykład do produkcji elementów silników elektrycznych, pomp, łożysk i wielu innych podzespołów wymagających odporności na korozję, ścieranie i wysoką temperaturę. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że to doskonały materiał do produkcji koperty zegarka, jednak…
Brązy mają jeszcze jedną istotną cechę, o której nie można zapomnieć – pokrywają się patyną. Gdy przedmiot wykonany z tego stopu jest wystawiony na działanie warunków atmosferycznych, na jego powierzchni wytwarza się cienki nalot w brązowym, miedzianym lub zielonkawym kolorze. Konkretny odcień zależy od tego, z jakiego dokładnie stopu przygotowano przedmiot, a także od tego, w jak wilgotnej atmosferze się on znalazł.
Zegarki wytwarzane z brązów „zaczynają” swój żywot jako przedmioty o złotym odcieniu, odbijające światło. Z czasem pokrywają się nalotem, który jest bardziej matowy, nie odbija światła. Najważniejszym elementem takiego zegarka jest to, że każdy egzemplarz, nawet tego samego modelu od jednego producenta, pokryje się patyną w unikalny sposób!
Christopher Ward – C60 Pro Bronze
Ta wersja C60 Pro ma brązową tarczę oraz wskazówki i indeksy godzinowe w kolorze różowego złota. Gdy koperta pokryje się nalotem, jej kolor będzie zbliżony do tarczy, a różowozłote elementy staną się jeszcze lepiej widoczne. Model jest wodoszczelny do 300 m i superdokładny – jego mechanizm został skontrolowany przez niezależny szwajcarski instytut badania chronometrów COSC. Pozwala uzyskać unikalny styl i być zawsze na czas. Nawet na spotkaniu w podwodnym hotelu.
Hamilton – Khaki Field Mechanical Bronze
Prawdziwa klasyka – zegarek taktyczny marki produkującej dla armii USA. Ma tarczę, która została opisana pełną skalą dobową. Każdą godzinę oznaczono dwiema liczbami – od 1 do 12 i od 13 do 24. Dodatkowo wskazówki i indeksy wykończono substancją świecącą w ciemnościach. To tylko część wymogów, by uzyskać certyfikację wojskową. Prosta koperta ma niewielką średnicę (38 mm) i jest smukła (9,6 mm), więc nie będzie przeszkadzać w żadnych aktywnościach dnia codziennego ani podczas wypadu na leśny biwak. Zegarek ma ręcznie nakręcany mechanizm z ponadtrzydniową rezerwą chodu.
Oris – Big Crown Propilot Big Date
Oris, szwajcarska firma, która zegarki lotnicze tworzy od 1917 r., przygotowała specjalną wersję swojego nowoczesnego „lotnika” z „żywego” stopu. Ten model ma tarczę w lotniczym stylu – czarną, na którą nałożono powiększone indeksy godzinowe, zapisane cyframi arabskimi. Praktyczną funkcją jest duży datownik – powiększone cyfry w okienku daty. Bezel wokół szkła ma przypominać łopatki lotniczego silnika. Wieloczęściowa koperta z brązu nabierze unikalnego charakteru, a patyna pojawi się szybko – zegarek w wygodnym rozmiarze 41 mm z pewnością będzie często wybierany przez właściciela.


Czytaj więcej