
Showroom
Czas karbonu
Gdy jako nastolatek grałem w gry z serii „Need for Speed”, te oferujące opcje tuningów, maska samochodu z karbonu jawiła się jako najważniejszy element wymarzonego sportowego auta. Dziś włókno węglowe można znaleźć wszędzie – w dronach, gamingowych krzesłach i zegarkach.
Zegarki z włókna węglowego to jeden z nowszych trendów. Skoro materiał ten doskonale sprawdza się w sporcie, wyścigach samochodowych i lotnictwie, to czemu nie miałby być dobrym surowcem do produkcji zegarków?
Chociaż wielu osobom przywiązanym do klasycznych materiałów karbonowe modele mogą wydawać się „plastikowe” czy „zabawkowe”, to nie można ich ignorować. Doskonale zdają sobie z tego sprawę producenci, dlatego na rynku można dziś znaleźć wiele takich wyrobów. Co ciekawe, pierwsze zegarki z tworzyw sztucznych powstały na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Stworzył je Tissot, a jego Sideral spotkał się z dobrym przyjęciem ze strony klientów. Później podobne czasomierze tworzyły między innymi firmy TAG Heuer, Fortis. Najbardziej znany szwajcarski zegarek – Swatch – również powstaje z tworzyw sztucznych.
Włókno węglowe i tworzone na jego podstawie kompozyty mają wiele zalet, które znajdują realne zastosowanie w zegarkach. Przede wszystkim są to lekkie tworzywa. To, co w samochodzie pozwala zwiększyć przyspieszenie lub opóźnić hamowanie, w zegarku odpowiada za większą sztywność konstrukcji, a przez to czyni ją trwalszą i odrobinę bardziej odporną na upadki. Niewielka masa zegarka znacząco wpływa też na komfort wielogodzinnego noszenia czasomierza.
Kolejne zalety to odporność na ścieranie, rozciąganie i zmęczenie. Zegarek z włókna trudniej jest zarysować niż ten ze stali czy tytanu, dzięki czemu będzie dłużej wyglądał jak nowy. Kompozyty zawierające karbon są ponadto odporne na korozję i nie rdzewieją, co czyni je doskonałym materiałem do produkcji zegarków nurkowych.
Z włókna węglowego można wykonać elementy o fantazyjnych kształtach, które trudno byłoby nadać metalom lub ich stopom.
Charakterystyczny wygląd włókien węglowych, różniący się w zależności od tego, w jakim procesie są wykonywane z niego elementy, sprawia, że każdy zegarek jest inny od pozostałych. Nawet masowo produkowany wyrób będzie się różnił i będzie odrobinę bardziej unikatowy.
Prezentuję dziś modele, w których zrobiono doskonały użytek z karbonu, a przy okazji wyglądają naprawdę świetnie.

Zenith Chronomaster Revival
A3818 Cover Girl Carbon
A3818 Cover Girl Carbon
Nowoczesna interpretacja kultowego zegarka Zenitha z komplikacją stopera. Przygotowano ją z kutego włókna węglowego, więc każdy egzemplarz wygląda inaczej. Wyposażona jest w automatyczny mechanizm El Primero, pracujący z wysoką dokładnością dzięki pięciohercowej częstotliwości. Całość z paskiem waży zaledwie 55 g. Ta limitowana edycja dostępna jest również z bransoletką „drabinką” – taką, jaka była przez markę oferowana w latach 70. Wariant z paskiem kosztuje ok. 54 000 zł, a model z bransoletką – ponaddwukrotnie więcej (ok. 119 000 zł). Mimo to większość z 210 egzemplarzy została już sprzedana.

Graham Chronofighter
Superlight Carbon
Superlight Carbon
Dzisiejszy Graham to szwajcarska marka, będąca kontynuacją firmy stworzonej przez Brytyjczyka George’a Grahama. Trzysta lat później, w 1995 r., firma powróciła. Jej flagowa kolekcja to Chronofighter – zegarki (najczęściej) ze stoperem, z koronką i przyciskami przeniesionymi na lewą stronę obudowy. W odmianie Superlight bezel i charakterystyczną dźwignię do obsługi stopera przygotowano z włókna węglowego, które zostało precyzyjnie wycięte i wykończone. Dźwignia chronografu z tego materiału jest lekka, odporna na uszkodzenia, ciepła w dotyku i precyzyjnie działa. Zegarki można zamawiać na stronie producenta, czas dostawy – ok. 8 tygodni. Cena takiego Chronofightera to ponad 54 000 zł.

Norqain Wild One Skeleton
39MM Hyper Pink
39MM Hyper Pink
Przygotowany z materiału Norteq model Wild One Skeleton miesza włókna węglowe z dodatkami pochodzenia organicznego. Poza trwałością, odpornością na korozję i lekkością Norteq ma jeszcze jedną ważną cechę – jego powierzchnia wygląda jak marmur, a dodatkowo może być zabarwiona na wiele różnych odcieni, nie tylko „wściekły róż”. Koperta zegarka składa się z 25 części – mechanizm zamknięto w tytanowym cylindrze, ten włożony jest w gumowy element tłumiący wstrząsy, a wszystko zamyka zewnętrzna klatka z Norteq. Zapewnia to bezpieczeństwo automatycznemu, szkieletowemu mechanizmowi, który jest unikatowy dla Norqain. Cena? Od 24 000 zł.