Mercedes C111

Mercedes C111 na okładce 239 numeru Classicauto! (w kioskach od 1.09)

W motoryzacji najczęściej pamiętamy samochody, które odniosły sukces. Te, które biły rekordy sprzedaży, ratowały producentów albo zmieniały rynek. Znacznie rzadziej wspominamy projekty, które nigdy nie miały szans trafić do salonów. A przecież to właśnie one najczęściej pokazują, jak daleko potrafią sięgać ludzkie ambicje.
Trudno o lepszy przykład niż Mercedes C 111 – bohater okładkowego materiału tego wydania. Samochód, który dla wielu pozostaje jedną z największych niespełnionych obietnic w historii motoryzacji. Nigdy nie trafił do produkcji, ale przez blisko pół wieku nie przestał działać na wyobraźnię. W roku, w którym Mercedes-Benz świętuje 140-lecie wynalezienia samochodu, wracamy do tej niezwykłej historii, tym razem również zza kierownicy C 111. Pokazujemy ten projekt nie tylko jako eksperyment techniczny, lecz przede wszystkim jako symbol odwagi, z jaką kiedyś myślano o przyszłości. Historia Mercedesa udowadnia, że postęp nie rodzi się wyłącznie z modeli, które trafiają do produkcji. Równie ważne bywają te, które pozostały odważnym eksperymentem.
Trudno o lepszy przykład niż Mercedes C 111 – bohater okładkowego materiału tego wydania. Samochód, który dla wielu pozostaje jedną z największych niespełnionych obietnic w historii motoryzacji. Nigdy nie trafił do produkcji, ale przez blisko pół wieku nie przestał działać na wyobraźnię. W roku, w którym Mercedes-Benz świętuje 140-lecie wynalezienia samochodu, wracamy do tej niezwykłej historii, tym razem również zza kierownicy C 111. Pokazujemy ten projekt nie tylko jako eksperyment techniczny, lecz przede wszystkim jako symbol odwagi, z jaką kiedyś myślano o przyszłości. Historia Mercedesa udowadnia, że postęp nie rodzi się wyłącznie z modeli, które trafiają do produkcji. Równie ważne bywają te, które pozostały odważnym eksperymentem.


Podobną odwagę odnajdujemy na kolejnych stronach tego numeru. Porsche Boxster przypomina, że czasem jeden dobrze zaprojektowany samochód potrafi odmienić los całej marki. W cyklu „Człowiek i Samochód” Ola i Adam pokazują, że prawdziwa pasja nie kończy się na jednym pokoleniu, a Mariusz udowadnia, że marzenia czasem mają sześć kół, dziesięć ton i powstają przez pięć lat we własnym warsztacie.


Jest też podróż na farmę Jeremy’ego Clarksona, kolejna odsłona historii rekordów prędkości, malownicza Jadranska Magistrala, niezwykły AAR Eagle Mk 1 oraz współczesna motoryzacja, reprezentowana przez Alpine A390 GT. To pozornie bardzo różne historie, ale wszystkie mają wspólny mianownik. Za każdym naprawdę wyjątkowym samochodem stał ktoś, kto kiedyś usłyszał, że czegoś nie da się zrobić.
Na szczęście nie wszyscy postanowili w to uwierzyć.
Zapraszam do lektury.
Rafał Sękalski
Redaktor Naczelny
Na szczęście nie wszyscy postanowili w to uwierzyć.
Zapraszam do lektury.
Rafał Sękalski
Redaktor Naczelny
