Classicauto Market

Classicauto Market na Torze Poznań. Giełda wróciła na legendarny tor!
Ponad 3000 odwiedzających, ponad 50 samochodów na sprzedaż o łącznej wartości przekraczającej 4,2 mln zł i trzy auta, które znalazły nowych właścicieli jeszcze podczas wydarzenia. Pierwsza edycja Classicauto Market na Torze Poznań pokazała, że giełda samochodowa i runda Classicauto Cup bardzo dobrze funkcjonują obok siebie.

13 września od rana trwała rywalizacja na torze, a w padoku można było oglądać samochody wystawione na sprzedaż, rozmawiać z właścicielami i rzeczoznawcami, sprawdzać auta oraz negocjować ceny. W praktyce granica między oboma wydarzeniami szybko się zatarła – osoby przyjeżdżające na Market szły oglądać przejazdy Classicauto Cup, a zawodnicy i kibice regularnie zaglądali do strefy giełdy.

Na sprzedaż wystawiono ponad 50 pojazdów. Najstarszym z nich był Oldsmobile Series 76 Dynamic Cruiser z 1941 r. Sporo zainteresowania wzbudzało także Porsche 911 z 1968 r. przystosowane do napędu elektrycznego – przykład dość radykalnego podejścia do klasycznej motoryzacji.

Rozpiętość cen i charakter prezentowanych samochodów były duże. Na placu można było znaleźć m.in. Peugeota 106 z 1996 r. za 14,9 tys. zł, BMW Z1 wycenione na 26,5 tys. zł, Mazdę MX-5 z 1999 r. za 31 tys. zł, Alfę Romeo 156 GTA z 2003 r. za 79 tys. zł czy Fiata 500 z 1969 r. oferowanego za 28,5 tys. zł.

Na drugim końcu skali znalazł się Land Rover 110 z 2011 r. za 399 tys. zł. Był też świetnie zachowany Mercedes 280 S, a reprezentacja marki ze Stuttgartu obejmowała samochody od Klasy G po roadstery R 129. Dużo osób zatrzymywało się również przy Mercedesie zbudowanym w stylu samochodów DTM.

Nie zabrakło motocykli. Jednym z nich była Honda Gold Wing GL1000 z 1975 r., wystawiona za 31,9 tys. zł. Za najbardziej nietypowy pojazd całego Marketu mógł natomiast uchodzić traktor Porsche, który skutecznie przypominał, że historia tej marki nie zaczyna się i nie kończy na 911.

Classicauto Market nie ograniczał się do sprzedaży samochodów i motocykli. Na stoiskach można było znaleźć modele, gadżety oraz literaturę motoryzacyjną. Ważnym elementem imprezy była również możliwość dokładniejszego sprawdzenia samochodu przed zakupem. Do dyspozycji kupujących był podnośnik, a na miejscu pracowali rzeczoznawcy pomagający w ocenie stanu interesujących ich egzemplarzy.
Możliwość obejrzenia samochodu z bliska, porozmawiania bezpośrednio ze sprzedającym i sprawdzenia auta na miejscu jest jednym z powodów, dla których tradycyjna giełda nadal ma sens. Internet pozwala przejrzeć setki ogłoszeń w kilka minut, ale nie zastąpi oględzin ani rozmowy z właścicielem. Na Torze Poznań można było zrobić jedno i drugie, a przy okazji obejrzeć samochody ścigające się w Classicauto Cup.
Możliwość obejrzenia samochodu z bliska, porozmawiania bezpośrednio ze sprzedającym i sprawdzenia auta na miejscu jest jednym z powodów, dla których tradycyjna giełda nadal ma sens. Internet pozwala przejrzeć setki ogłoszeń w kilka minut, ale nie zastąpi oględzin ani rozmowy z właścicielem. Na Torze Poznań można było zrobić jedno i drugie, a przy okazji obejrzeć samochody ścigające się w Classicauto Cup.

Połączenie obu imprez sprawdziło się także z bardzo prostego powodu: przyciągnęły ludzi zainteresowanych tą samą motoryzacją, choć niekoniecznie w ten sam sposób. Jedni przyjechali kupić albo sprzedać klasyka, inni pojeździć po torze lub kibicować. W ciągu dnia te grupy regularnie się mieszały.

Dla Classicauto Market był to również powrót w miejsce przez lata mocno związane z samochodową giełdą. Pierwsza poznańska edycja potwierdziła, że warto ten rozdział kontynuować. W przyszłym roku Classicauto Market pojawi się częściej, także wspólnie z Classicauto Cup. Do Poznania więc wrócimy. Dziękujemy wszystkim sprzedającym, kupującym, zawodnikom, kibicom i odwiedzającym, którzy spędzili z nami ten dzień.

Najbliższa okazja do spotkania już 4 października. Kolejny Classicauto Market odbędzie się na parkingu Stadionu Legii Warszawa przy ul. Łazienkowskiej 3.
Do zobaczenia!
Do zobaczenia!