BMW Alpina
Vision BMW Alpina:
nowy rozdział w historii marki z Buchloe

Alpina wraca w wielkim stylu. Vision BMW Alpina zapowiada nową erę marki z Buchloe i jednocześnie pokazuje, że BMW nie zamierza zamieniać jej w kolejny pakiet stylistyczny. V8, charakterystyczny shark nose i filozofia mówiąca, że komfortowy kierowca jest szybszym kierowcą, nadal pozostają tutaj fundamentem. Mieliśmy okazję zobaczyć ten samochód jeszcze przed światową premierą podczas zamkniętego pokazu nad jeziorem Chiemsee.

Rafał Sękalski
BMW Alpina
Prędkość można dziś kupić niemal wszędzie. Wystarczy odpowiednio mocny silnik, agresywny bodykit i kilka chwytliwych haseł w katalogu. Znacznie trudniej stworzyć samochód, który potrafi być jednocześnie piekielnie szybki, wyrafinowany i dyskretny. Właśnie na tej cienkiej granicy od ponad pół wieku funkcjonuje Alpina – marka, która nigdy nie próbowała konkurować z BMW M na brutalność ani z Rolls-Royce’em na ostentacyjny luksus. Zamiast tego stworzyła własną definicję motoryzacyjnego grand tourera.

Podczas ekskluzywnego przedpremierowego pokazu w hotelu Chiemgauhof nad jeziorem Chiemsee BMW, na kilka dni przed oficjalną premierą na Concorso d’Eleganza Villa d’Este 2026, po raz pierwszy pokazało światu, w jakim kierunku zamierza poprowadzić Alpinę po formalnym włączeniu marki do struktur koncernu. Efektem jest Vision BMW Alpina – koncept zapowiadający nową epokę dla firmy z Buchloe i jednocześnie jeden z najważniejszych projektów designerskich BMW ostatnich lat.

To nie jest jednak futurystyczna fantazja oderwana od rzeczywistości. Wręcz przeciwnie. Vision BMW Alpina powstał jako manifest filozofii, która od dekad definiowała tę markę: prędkość, komfort i wyrafinowanie mają się wzajemnie uzupełniać, a nie wykluczać.
BMW Alpina
BMW Alpina
Vision BMW Alpina: Nie M Power. Coś więcej
To właśnie tutaj od zawsze przebiegała fundamentalna różnica pomiędzy BMW M a Alpiną. Modele M projektowano z myślą o agresji, precyzji i bezpośredniości. Alpina natomiast od lat budowała samochody dla ludzi, którzy chcieli pokonywać Europę z prędkością 250 km/h, wysiadając po kilkuset kilometrach bez zmęczenia.

Burkard Bovensiepen doskonale rozumiał tę filozofię już w latach 60. Podczas gdy świat motosportu obsesyjnie walczył o każdy kilogram masy, on potrafił dodać dodatkowe wyściełanie fotela kierowcy wyścigowego. Uważał bowiem, że komfortowy kierowca jest szybszym kierowcą. Dzisiaj brzmi to niemal jak herezja w epoce twardych zawieszeń i cyfrowej agresji, ale właśnie ta idea stała się fundamentem wszystkich późniejszych modeli Alpiny.

Vision BMW Alpina wprost odwołuje się do tej filozofii. Samochód nie próbuje szokować futurystycznym designem ani technologicznym nadmiarem. Zamiast tego pokazuje coś znacznie trudniejszego: współczesną interpretację luksusu opartego na powściągliwości.
BMW Alpina
Vision BMW Alpina: Powrót prawdziwej Alpiny?
Najciekawsze jest jednak to, że Vision BMW Alpina nie próbuje udawać samochodu elektrycznego za wszelką cenę. BMW otwarcie mówi o jednostce V8 i charakterystycznym brzmieniu wydechu Alpiny. To sygnał bardzo istotny – zwłaszcza dla ludzi, którzy obawiali się, że po przejęciu marki przez BMW Alpina stanie się wyłącznie luksusowym pakietem stylistycznym.

Wręcz przeciwnie. Wszystko wskazuje na to, że BMW bardzo świadomie próbuje zachować DNA marki z Buchloe. Potwierdzają to również proporcje auta: długa maska, klasyczne gran turismo i wyraźne odwołania do wielkich autostradowych Alpina-BMW sprzed dekad.

Nieprzypadkowo w materiałach prasowych wielokrotnie pojawia się Alpina B7 Coupé z końca lat 70. To właśnie ten model uznawany jest za moment, w którym Alpina osiągnęła pełną dojrzałość jako producent luksusowych samochodów wysokich osiągów. Vision BMW Alpina wydaje się duchowym następcą tamtej idei.
BMW Alpina
BMW Alpina
Vision BMW Alpina: Między BMW a Rolls-Royce’em
BMW otwarcie przyznaje dziś, że widzi Alpinę jako markę pomiędzy BMW a Rolls-Royce’em. To niezwykle interesująca deklaracja, bo właśnie tam od lat istniała pewna luka. Z jednej strony były sportowe modele M, z drugiej ultraluksusowe Rolls-Royce’y. Alpina może stać się czymś zupełnie innym: nowoczesnym grand tourerem dla ludzi, którzy nie potrzebują ostentacji.

I być może właśnie dlatego Vision BMW Alpina robi tak dobre wrażenie. Nie jest próbą wymyślenia marki od nowa. To raczej bardzo świadoma próba zachowania jej charakteru w świecie, który coraz częściej zapomina, czym był prawdziwy motoryzacyjny luksus.
Pierwszy seryjny model nowej ery BMW Alpina zobaczymy już w przyszłym roku. Ma być inspirowany BMW serii 7, ale – jak zapewnia marka – pozostanie jednoznacznie Alpiną.

Po spotkaniu nad Chiemsee można odnieść wrażenie, że w Monachium naprawdę zrozumiano, czego nie wolno w tej marce zepsuć.
BMW Alpina


Czytaj więcej