Volkswagena Polo
Volkswagena Polo: ponad pół wieku na rynku! To on wyznaczał trendy w klasie B!

Od debiutu w 1975 r. udowadnia, że kompaktowe wymiary nie oznaczają kompromisów. Volkswagen Polo przez pięć dekad dojrzewał wraz ze swoimi użytkownikami, stając się czymś więcej niż tylko mniejszym Golfem. Dla wielu osób był pierwszym autem, poczuciem niezależności, bohaterem codziennych tras. Do tego triumfował także w motosporcie i na stałe zapisał się na lifestylowych kartach historii. Z okazji jubileuszu przyglądamy się sześciu generacjom modelu i jego wyjątkowym wersjom.

Franciszek Ratajczyk
Zdjęcia: Patryk Kościelniak
Kiedy Volkswagen zaprezentował Polo w marcu 1975 r., nikt nie przypuszczał, że ten pozornie skromny samochód zapisze się na stałe w historii marki. Mierzący zaledwie 3,5 m trójbryłowy hatchback zbudowany był według najprostszej filozofii: ma być tani, praktyczny i trwały. W podstawowej wersji N nie było nawet dywaników, a dmuchawa działała tylko z jedną prędkością. Klienci jednak go pokochali. Wystarczyło, że był przestronny, dobrze prowadził się w mieście i zaskakiwał jakością wykonania. Pod maską pracował silnik 0.9 o mocy 40 KM, pozwalający osiągnąć 132 km/h. To w zupełności wystarczało, by zyskać opinię sensownego auta na co dzień.
Polo jednak nie było całkowicie nowym konceptem – jego bliźniakiem było zaprezentowane kilka miesięcy wcześniej Audi 50, zaprojektowane przez Hartmuta Warkußa. Technicznie to niemal identyczne samochody, z tą różnicą, że Polo kosztowało mniej i miało znaczek Volkswagena. Różnice wizualne ograniczały się do innych listew, kształtu grilla i subtelnych detali.
W 1977 r. gama Polo została rozszerzona o wersję Derby – klasycznego sedana z dużym jak na tę klasę bagażnikiem. Samochód dzielił przód z hatchbackiem, ale miał zupełnie nowy tył i inny charakter. Dla wielu Derby było pełnoprawnym Volkswagenem – niedrogim, ale rodzinnym i praktycznym. Dziś to mniej znana, ale wciąż ceniona odmiana pierwszej generacji.
Na przestrzeni lat pierwsze Polo dojrzewało – bez spektakularnych rewolucji, ale z precyzyjnym dopracowywaniem szczegółów. W 1979 r. auto przeszło pierwszy lifting – zmienił się grill, pojawiły się nowe zderzaki z tworzywa, a wnętrze zyskało praktyczniejsze elementy. Ten subtelny retusz uczynił z Polo nowoczesne auto segmentu B, nieco poważniejsze z wyglądu, ale nadal wyjątkowo poręczne w codziennym użytkowaniu. Właśnie w tym samym roku zadebiutowała także jego najbardziej zadziorna wersja: Polo GT. Wyposażona w silnik 1.3 o mocy 60 KM, z czerwonymi paskami na grillu, sportową tapicerką i dwukolorowymi stalowymi felgami, miała charakter, jakiego wcześniej w tym modelu nie było. Nie chodziło o osiągi – liczył się styl, który przyciągał spojrzenia.
W cieniu tych oficjalnych wersji powstawały też bardziej niszowe konstrukcje – jak wyścigowe Polo Hill Climb, przygotowane z myślą o górskich mistrzostwach, oraz model Formel E z końca produkcji, wyposażony w przekładnię z nadbiegiem i system zmiany przełożeń, który miał oszczędzać paliwo. Choć nikt nie mówił wtedy jeszcze o ekologii, Polo wyprzedzało swoje czasy – tak jak ubiegło rynek, oferując coś prostego, funkcjonalnego i wiarygodnego w czasach, gdy motoryzacja uczyła się żyć na nowo po kryzysie naftowym. Dzięki swojej solidności i rozsądnemu podejściu do projektowania pierwsza generacja Polo osiągnęła wynik ponad 1,1 mln wyprodukowanych egzemplarzy. Dziś te samochody wracają jako klasyki – z ich charakterystycznymi detalami, jak smukłe nadwozie, wąskie słupki, przód z chromowaną ramką i minimalistyczne wnętrze. Mimo upływu lat wciąż robią wrażenie. Bo czasami mniej naprawdę znaczy więcej.
x
We wrześniu 1981 r. Volkswagen zaprezentował drugą generację Polo – z całkowicie przeprojektowanym nadwoziem i znacznie wydłużonym tyłem, który nadawał mu bardziej użytkowy charakter. Charakterystyczna niemal pionowa klapa i podwyższona linia dachu zapewniały świetny dostęp do bagażnika i dużą przestrzeń w środku. Z tyłu auto wyglądało jak miniaturowe kombi, z przodu zachowano znajomą sylwetkę Polo I. Było to lekki samochód (770 kg), prosty i solidny – w sam raz na nowe czasy. Podstawowy silnik o pojemności 1085 cm³ rozwijał 50 KM, a dzięki niskiej masie i krótkim przełożeniom pozwalał na sprawne poruszanie się w miejskim rytmie.
W 1983 r. zadebiutowało Polo Formel E – rozwinięcie koncepcji z poprzedniej generacji. Specjalna przekładnia 3+E, dłuższe przełożenia biegów i zmodyfikowana charakterystyka momentu obrotowego przełożyły się na ograniczenie spalania bez utraty osiągów. W czasach rosnących cen paliw była to istotna przewaga i pierwszy zwiastun bardziej świadomego podejścia Volkswagena do tematu efektywności.
Dwa lata później do oferty dołączyło Polo Notchback – wersja z klasycznym bagażnikiem, będąca bezpośrednim następcą modelu Derby. Natomiast Polo Fox z 1984 r. odpowiadało na potrzeby młodszego klienta – okrojone z luksusów, ale tanie, dostępne i odporne na trudy codzienności.
W 1990 r. druga generacja Polo przeszła istotny lifting – z przodu pojawiły się prostokątne reflektory, nowy grill, bardziej opływowe zderzaki i zmodyfikowana deska rozdzielcza. Zmiany te wprowadziły model w kolejną dekadę i uczyniły go bardziej dorosłym w odbiorze. To właśnie wtedy do regularnej produkcji trafiła wersja GT G40 – najmocniejsza i najbardziej zaawansowana technologicznie odmiana tej generacji.
Jednym z ciekawszych egzemplarzy G40 na polskiej scenie jest samochód pochodzący z rynku portugalskiego – połączenie oryginalnego stylu i starannie dobranych modyfikacji. Z zewnątrz wyróżnia się spojlerem, blendą Mattig i lusterkami DTM, a także felgami BBS. Silnik 1.3 został wzmocniony wałkiem Schricka i kompresorem G-Lader w specyfikacji RS2. Auto wyposażono w zawieszenie H&R Cup Kit z regulacją cambera, wydajne hamulce Brembo Max i wnętrze z kierownicą Momo oraz wskaźnikami AFR i boost. Klasyczny wygląd idzie tu w parze z konkretnymi osiągami.
Warto wspomnieć, że właśnie specjalnie przygotowane Polo G40 ustanowiło 14 sierpnia 1985 r. rekord prędkości w klasie 1300 cm³ – średnia z 24 godzin wyniosła 208,13 km/h. To było potwierdzenie, że nawet miejski Volkswagen może mieć wyczynowe ambicje.
Dziś Polo II wciąż spotyka się na ulicach – zarówno w roli codziennego środka transportu, jak i w dopracowanych wersjach, należących do pasjonatów. To generacja chętnie modyfikowana, a przy tym trwała, prosta i wdzięczna w eksploatacji. Przez 13 lat produkcji powstało ponad 2,7 mln egzemplarzy i wiele z nich nadal ma się świetnie.
x
W sierpniu 1994 r. zadebiutowało zupełnie nowe Polo trzeciej generacji. Choć zachowało proporcje miejskiego auta, jego rozmiary zbliżyły się do wymiarów Golfa I – długość nadwozia wzrosła do 3715 mm, a masa własna do 915 kg. W parze ze zmianą gabarytów szła również większa przestronność wnętrza, zwłaszcza dla pasażerów na tylnej kanapie i dla bagażu. Nowe Polo wyglądało dojrzalej – miało bardziej obłe kształty, wyraźny słupek C i lekko uniesiony tył.
Trzecia generacja była od podstaw przeprojektowana pod względem nadwozia, układu jezdnego i gamy silnikowej. Wprowadzono także nowe rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa, w tym poduszki powietrzne, napinacze pasów i układ ABS. Po raz pierwszy w historii modelu można było zamówić wersję 5-drzwiową, a od 1997 r. także kombi – Polo Variant. To pierwsze i jedyne seryjne Polo w tej konfiguracji, oferujące nawet 1250 l przestrzeni bagażowej po złożeniu tylnych siedzeń.
Nie zabrakło także miejsca na wersje specjalne – w 1995 r. zadebiutowało Polo Harlekin, czyli najbardziej kolorowa i najbardziej szalona edycja specjalna w historii Volkswagena. Złożona z losowo dobieranych elementów nadwozia w czterech odcieniach, początkowo miała być tylko pokazem możliwości konfiguracji. Reakcje były jednak tak entuzjastyczne, że auto trafiło do limitowanej produkcji. Do dziś 3806 wyprodukowanych sztuk cieszy się statusem aut kultowych – i albo się je kocha, albo omija szerokim łukiem.
Rok później, w 1996, Volkswagen pokazał Polo Open Air – wersję z ogromnym, elektrycznie sterowanym materiałowym dachem, który rozciągał się aż nad tylną kanapą. Jazda pod gołym niebem zyskała nowy wymiar – nie było to klasyczne cabrio, ale oferowało podobne wrażenia bez rezygnacji z praktyczności. W ofercie pojawiło się kilka kolorów nadwozia i tkanin, a wersja z czerwonym lakierem i dachem w kolorze piasku przeszła do historii reklamowej marki.
Wreszcie przyszedł rok 1998 i długo oczekiwany debiut Polo GTI. Pod maską pracował silnik 1.6 16V o mocy 120 KM, który pozwalał rozpędzić się do 205 km/h. Auto miało sportowe zderzaki, czerwone przeszycia i legendarne trzy litery na klapie. Produkcja była limitowana do 3 tys. sztuk i zniknęła z salonów w błyskawicznym tempie. To było GTI dla tych, którzy chcieli emocji, ale nie potrzebowali wielkości – po prostu precyzyjny kompakt z zadziornym charakterem.
W 1999 r. Polo przeszło modernizację – nowe reflektory, niebieskie podświetlenie zegarów, poprawione zawieszenie i opcjonalne ESC. Choć nie było już najlżejsze, nadal łączyło solidność z komfortem i rozsądkiem. Przez siedem lat powstało ponad 3,5 mln sztuk – ta generacja udowodniła, że małe auto może oferować naprawdę wiele.
x
W 2001 r. świat zobaczył Polo czwartej generacji – większe, dojrzalsze, z wyraźnie nową twarzą. Okrągłe reflektory i linia przodu wzorowana na VW Lupo wprowadziły nieco luzu do poważniejszej sylwetki. Auto urosło we wszystkich kierunkach – długość wzrosła o 15 cm, rozstaw osi o 5 cm, a przestrzeń bagażowa sięgnęła imponujących 1030 l po złożeniu kanapy. Czwarta odsłona była najprzestronniejszym Polo w historii, a dzięki nowym silnikom – w tym po raz pierwszy 3-cylindrowym – także bardziej różnorodnym niż kiedykolwiek wcześniej.
Od samego początku położono nacisk na bezpieczeństwo: seryjny ABS, przednie poduszki, napinacze pasów, a za dopłatą także ESP z układem wspomagania hamowania HBA. W 2003 r. powróciła wersja notchback – czyli sedan na rynki południowy i wschodni – a dwa lata później auto przeszło gruntowny lifting z nowym pasem przednim i zmodyfikowanym wnętrzem.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych wariantów stało się Polo FUN – zapowiedź późniejszego CrossPolo. Miało podniesione zawieszenie, 17-calowe felgi, plastikowe osłony i wnętrze stylizowane na lifestylowy SUV. Wersja produkcyjna, czyli CrossPolo, trafiła do sprzedaży w 2006 r. Było to Polo w wersji „na weekend” – bez napędu na cztery koła, ale z wyższym prześwitem, relingami dachowymi, nakładkami w srebrnym kolorze i ciekawymi detalami we wnętrzu. Stylizacyjnie odważne, mechanicznie znajome, ale dla wielu klientów – po prostu fajne.
Ten sam rok przyniósł też Polo GTI Cup Edition. Był to 180-konny hot hatch, wzorowany na autach z wyścigowej serii Volkswagen Polo Cup. Zderzaki w stylu torowym, 17-calowe felgi, kubełkowe fotele Recaro i turbodoładowany silnik 1.8T – wszystko to sprawiało, że GTI Cup Edition cieszy się opinią najbardziej bezkompromisowej wersji Polo IV. Limitowana produkcja i ostre brzmienie wydechu tylko wzmacniały jej wyjątkowość.
Rok później, podczas salonu IAA 2007, pokazano jeszcze bardziej spektakularny koncept – Polo GTI Cabriolet. Otwarta wersja GTI, opracowana przez firmę Karmann, miała miękki dach składany w literę Z, sportowe detale i pełnowymiarowe tylne siedzenia. Choć nigdy nie trafiła do seryjnej produkcji, do dziś pozostaje jednym z najciekawszych „co by było, gdyby...” w historii Polo.
Czwarta generacja postawiła wyraźny krok w stronę dojrzałości, ale nie zapomniała o emocjach. Klienci mogli wybrać, czy chcą klasyczne 3-drzwiowe Polo, podwyższonego Crossa, czy GTI gotowe na track day. A jeśli ktoś potrzebował po prostu solidnego auta na co dzień, sięgał po wersję z silnikiem 1.4 i jeździł bezproblemowo przez lata.
x
Piąta generacja Polo, zaprezentowana w marcu 2009 r., okazała się czymś więcej niż tylko kolejną odsłoną popularnego modelu. To był przemyślany krok w stronę wyższej klasy – bardziej dojrzały styl oraz nowy poziom bezpieczeństwa i komfortu. Nowa generacja zdobyła pięć gwiazdek w testach Euro NCAP, a masa własna została zredukowana mimo wyraźnie wzmocnionej struktury nadwozia. Nowe Polo mierzyło ponad 4 m długości i zyskało elegancką, klarowną linię nadwozia. To był Volkswagen z ambicjami, który bez kompleksów zbliżył się do kompaktów.
Jeszcze w tym samym roku do oferty dołączyło Polo BlueMotion – oszczędny, ale w pełni użytkowy wariant z silnikiem 1.2 TDI o mocy 75 KM. Dzięki zastosowaniu nowej generacji 3-cylindrowego diesla z wtryskiem common rail oraz systemu start-stop i długich przełożeń skrzyni biegów średnie spalanie wynosiło zaledwie 3,3 l/100 km. Polo BlueMotion stało się symbolem efektywności bez poświęceń i jednym z najekonomiczniejszych aut tamtych czasów.
W 2013 r. Volkswagen poszedł w zupełnie innym kierunku, prezentując Polo R WRC Street – limitowaną serię stworzoną z okazji wejścia marki do rajdowych mistrzostw świata FIA WRC. Model drogowy, bazujący na piątej generacji Polo, otrzymał turbodoładowany silnik 2.0 TSI o mocy 220 KM i momencie 350 Nm, który rozpędzał to auto do 100 km/h w 6,4 s. Choć z wyglądu przypominało standardowe Polo, R WRC Street stanowiło wyraźny manifest sportowych ambicji. Agresywny pakiet stylistyczny, manualna skrzynia biegów i unikalna specyfikacja czyniły z niego najdynamiczniejsze Polo spośród tych, które trafiły na publiczne drogi.
Równolegle z tą samą nazwą, ale zupełnie inną konstrukcją na rajdowe odcinki specjalne wyruszyło Polo R WRC – samochód zbudowany od podstaw jako maszyna do wygrywania. W pełni rajdowe podwozie, napęd na cztery koła, sekwencyjna skrzynia i ponad 300 KM mocy uczyniły z niego absolutnego dominatora. Już w pierwszym sezonie startów Sébastien Ogier sięgnął po tytuł mistrza świata, a Polo zdobywało najwyższe miejsca przez cztery lata z rzędu, wygrywając 43 z 52 rajdów. To był etap, w którym niewielki Volkswagen przestał być tylko miejskim samochodem – stał się ikoną motosportu.
W 2014 r. model drogowy przeszedł modernizację: nowe reflektory, odświeżone wnętrze, poprawione jednostki napędowe i kolejne systemy bezpieczeństwa. Piąta generacja udowodniła, że małe auto może mieć dużą wartość – nie tylko dla kierowców, ale także w świecie sportu.
x
Piąta generacja Polo, zaprezentowana w marcu 2009 r., okazała się czymś więcej niż tylko kolejną odsłoną popularnego modelu. To był przemyślany krok w stronę wyższej klasy – bardziej dojrzały styl oraz nowy poziom bezpieczeństwa i komfortu. Nowa generacja zdobyła pięć gwiazdek w testach Euro NCAP, a masa własna została zredukowana mimo wyraźnie wzmocnionej struktury nadwozia. Nowe Polo mierzyło ponad 4 m długości i zyskało elegancką, klarowną linię nadwozia. To był Volkswagen z ambicjami, który bez kompleksów zbliżył się do kompaktów.
Jeszcze w tym samym roku do oferty dołączyło Polo BlueMotion – oszczędny, ale w pełni użytkowy wariant z silnikiem 1.2 TDI o mocy 75 KM. Dzięki zastosowaniu nowej generacji 3-cylindrowego diesla z wtryskiem common rail oraz systemu start-stop i długich przełożeń skrzyni biegów średnie spalanie wynosiło zaledwie 3,3 l/100 km. Polo BlueMotion stało się symbolem efektywności bez poświęceń i jednym z najekonomiczniejszych aut tamtych czasów.
W 2013 r. Volkswagen poszedł w zupełnie innym kierunku, prezentując Polo R WRC Street – limitowaną serię stworzoną z okazji wejścia marki do rajdowych mistrzostw świata FIA WRC. Model drogowy, bazujący na piątej generacji Polo, otrzymał turbodoładowany silnik 2.0 TSI o mocy 220 KM i momencie 350 Nm, który rozpędzał to auto do 100 km/h w 6,4 s. Choć z wyglądu przypominało standardowe Polo, R WRC Street stanowiło wyraźny manifest sportowych ambicji. Agresywny pakiet stylistyczny, manualna skrzynia biegów i unikalna specyfikacja czyniły z niego najdynamiczniejsze Polo spośród tych, które trafiły na publiczne drogi.
Równolegle z tą samą nazwą, ale zupełnie inną konstrukcją na rajdowe odcinki specjalne wyruszyło Polo R WRC – samochód zbudowany od podstaw jako maszyna do wygrywania. W pełni rajdowe podwozie, napęd na cztery koła, sekwencyjna skrzynia i ponad 300 KM mocy uczyniły z niego absolutnego dominatora. Już w pierwszym sezonie startów Sébastien Ogier sięgnął po tytuł mistrza świata, a Polo zdobywało najwyższe miejsca przez cztery lata z rzędu, wygrywając 43 z 52 rajdów. To był etap, w którym niewielki Volkswagen przestał być tylko miejskim samochodem – stał się ikoną motosportu.
W 2014 r. model drogowy przeszedł modernizację: nowe reflektory, odświeżone wnętrze, poprawione jednostki napędowe i kolejne systemy bezpieczeństwa. Piąta generacja udowodniła, że małe auto może mieć dużą wartość – nie tylko dla kierowców, ale także w świecie sportu.


Czytaj więcej